Dlaczego kot sika poza kuwetą

Jeżeli kotu taki wypadek zdarzy jeden raz, nie jest to nic groźnego. Jeżeli jest to kot młody, kilkumiesięczny, mógł po prostu nie zdążyć dobiec do kuwety, zwłaszcza w nieznanym sobie mieszkaniu (choćby kot, który niedawno przybył do nas z hodowli). Kot może również w ten sposób dawać nam do zrozumienia, że czymś mu bardzo podpadliśmy, na przykład karcąc go za rozrabianie.

Gdy kot zaczyna częściej sikać poza kuwetą, może być kilka przyczyn takiego stanu rzeczy.

  • Chory pęcherz. Wówczas kot często nie zdąża dobiec do kuwety. Oznaką choroby jest szczególnie sikanie na miękkie rzeczy – koce, ręczniki, rzucony w kąt t-shirt. W takiej sytuacji nie da się wyleczyć kota domowymi środkami, trzeba iść z nim do weterynarza. Zapalenie pęcherza nie jest przeważnie trudne lub kosztowne do wyleczenia.
  • Kotu nie odpowiada kuweta. Jeżeli kot dostał krytą kuwetę w miejsce otwartej i zaczął sikać poza nią, sprawa jest oczywista. Nie zawsze oznacza to powrót do otwartej kuwety, czasami wystarczy wyjąć z niej drzwiczki. Każdy kot korzysta z kuwety nieco inaczej i te koty, które lubią załatwiać się siedząc na samym brzegu kuwety, przycinają sobie drzwiczkami ogon. W efekcie zaczynają unikać kuwety.
  • Kuweta umyta silnym detergentem. Po każdym myciu kuwety (wypada ją umyć przynajmniej raz na parę tygodni) przepłuczmy ją bardzo dokładnie bieżącą wodą. Kot ma węch o wiele czulszy niż my i nawet śladowe pozostałości niektórych środków czyszczących mogą na niego działać odrzucająco.
  • Kot w depresji. To nie żart, koty również miewają depresję, a jednym z jej objawów jest sikanie poza kuwetą. Spróbujmy dociec, jaka jest przyczyna gorszego samopoczucia kota. Być może w domu pojawił się drugi kot, być może dziecko – w tych sytuacjach kot „rezydent” może poczuć się niechciany i w ten sposób demonstrować swoje niezadowolenie. Wystarczy go wtedy po prostu dopieścić, poświęcić mu więcej czasu, ewentualnie poprosić o pomoc zoopsychologa.

W przypadku, gdy sikanie nie wiąże się z chorobą, pomóc może umycie octem lub sokiem z cytryny miejsc, w których kot regularnie sika. Obydwa te środki mają zapachy, które działają na koty silnie odstraszająco.

Aktualizacja 7/1/2012: okazuje się, że w wypadku wielu kotów mycie często zasikiwanych miejsc odstraszaczami może mieć odwrotny efekt, a mianowicie  wzmożenie prób zaznaczenia tego miejsca. Lepszym rozwiązaniem może być dokładne wymycie takiego miejsca neutralizatorem moczu (preparaty „Vitopar” lub „Urinoff” albo zwykła woda z octem i sodą oczyszczoną), a następnie – po odczekaniu około doby – spryskanie np. Feliwayem.

Jeżeli nie uda nam się ustalić przyczyny sikania poza kuwetą, trzeba udać się do weterynarza, a jeżeli weterynarz nie pomoże, poszukać pomocy kociego behawiorysty. Mając kota rasowego zawsze można też liczyć na pomoc hodowcy, który z racji częstego obcowania z kotami może nam podsunąć jeszcze inną przyczynę. Dobry hodowca na pewno zrobi wszystko co w jego siłach, aby pomóc.

134 odpowiedzi do “Dlaczego kot sika poza kuwetą

  1. Dzień dobry.
    Czy kotka zaczęła znaczyć wkrótce po kastracji? Wydaje się, że znaczenie pod drzwiami może mieć związek z terytorializmem. Możliwe, że przeszkadzają jej zapachy z klatki schodowej (jeżeli mieszkacie Państwo w bloku), ewentualnie jakieś inne koty podchodzą pod drzwi (co jest bardzo prawdopodobne jeżeli mieszkacie Państwo w domku). Czy kotka jest jedynym zwierzęciem w domu?
    Proponowałabym, żeby miejsce w którym kotka oddaje mocz spryskać kocimi feromonami w spray’u, można też kupić dyfuzor z feromonami podłączany do kontaktu. Możliwe, że kotce nie odpowiada rodzaj żwirku, dobrze jest to przetestować, kupując jakiś inny. Najlepsze są te drobne, bezzapachowe, bentonitowe, zbrylające się. Jeżeli kot ma tylko jedną kuwetę, to koniecznie trzeba mu dostawić w innym miejscu drugą. Jak najczęściej myć kuwety i zmieniać w nich żwirek.
    Pozdrawiam

  2. co to za admin ktory pisze ze trzeba kotke wykastrowac a kota starylizowac ?? odwrotnie prosze pana/pani :D rady tez niewiadomo czy madre i poprawne hahaha

  3. Cóż to za znawca, który nie wie, że sterylizacja, to ubezpłodnienie, a kastracja, to wycięcie narządów rodnych, także u kotki?
    Sterylizacja kotki to podwiązanie jajowodów, a kastracja, to usunięcie macicy, jajowodów i jajników i tę się stosuje i poleca. Gdzie jest napisane, że kocura trzeba sterylizować? Bardzo proszę o cytat.

  4. Mój kot normalnie załatwia się do kuwety,ale już 2 razy od 10 miesiecy w domu zdarzyło mu się nasikać na reklamówki. Nie wiem czy chce tak na siebie zwrócić uwagę czy się mści albo coś jeszcze innego. Przez to ojciec chce go oddać. Nie wiem co mam zrobić by nie sikał tam gdzie mu niewolno .

  5. Witam
    Mam prawie rocznego kota do tej pory nie bylo z nim zadnych problemów ostatnio niestety upodobał sobie sikanie na fotel jest to fotel wypełniony kulkami steropianu wiec moze troche przypominac mu zwirek z kuwety oczywiscie za 3 razem gdy sie tam zsikał fotel poprostu wyrzuciliśmy nie wiem czy to pomoze bo mam wrazenie ze kot jest zestresowany a powodem sa zmiany w mieszkaniu gdyz szykujemy sie na przyjscie na swiat dziecka wiec pojawiły sie nowe meble i powoli zamykamy drzwi do sypialni na poczatek tylko na noc (kot spi w lozeczku dziecka dlatego zamykamy drzwi) probuje odseparowac troche przestrzen bo nie wiadomo jak kot zareaguje na nowego goscia w domu i na poczatku wolalabym trzymac jakas odleglosc miedzy nimi zeby miec nad tym wieksza kontrole oczywiscie kotu jest poswiecane duzo uwagi ciagle ktos jest z nim w domu, kot jest niewykastrowany czy to moze pomoc? a i kot jest absolutnie kotem domowym nigdy w zyciu nie był na dworze i jakos go nie ciagnie ;)

  6. Witam. Moja kotka 4 lata nigdy nie skupiała poza kuweta.ma ten sam zwirek.jak się kończy to myje kuwete

  7. Dzień dobry,
    kot nigdy się nie mści, są to czyny i uczucia zarezerwowane w zasadzie wyłącznie dla gatunku ludzkiego. Kot znacząc moczem lub kałem coś sygnalizuje. Mogą to być np. problemy związane z chorobą pęcherza lub nerek, z terytorializmem, z niechęcią do korzystania z brudnej kuwety lub z kuwety, która kotu z różnych względów może nie pasować. Proponuję na początek pójść z kotem do weterynarza, żeby wykluczyć problemy zdrowotne. Po drugie poeksperymentować z kuwetą, a więc np. kupić odkrytą, jeżeli kot ma kuwetę zadaszoną, zmienić żwirek na drobny bentonitowy, ustawić kuwetę w innym miejscu, a najlepiej dokupić drugą i ustawić gdzieś gdzie kot lubi znaczyć. I sprawa najważniejsza, czy kot jest wykastrowany? Jeżeli nie, to zalecałabym jak najszybszą kastrację. Jeżeli mam udzielić bardziej szczegółowej porady, potrzebuję więcej danych, np. wiek kota, jakie zwierzęta oprócz niego są w domu, czy coś się ostatnio w środowisku zwierzęcia zmieniło i czy kot jest wychodzący, czy wyłącznie domowy.
    Pozdrawiam

  8. Dzień dobry,
    jak najbardziej zmiany sprzyjają stresowi u kota. A stres z kolei sprzyja chorobom pęcherza i nerek, więc na początek dobrze złapać mocz i zrobić analizę oraz pokazać kota weterynarzowi. Kota koniecznie trzeba też wykastrować i to jak najszybciej, gdyż kocury mają silną potrzebę znaczenia.
    Zamykanie drzwi tylko stres zwiększa, dobrze by było gdyby kot mógł wchodzić pod kontrolą do tych pomieszczeń, do których wcześniej miał dostęp. Dobrze też byłoby oswajać go z nowymi przedmiotami, a kiedy dziecko się urodzi, to z jego zapachem, zanim jeszcze przyjdzie do domu. Można przynieść ze szpitala np. pieluszkę dziecka, ego śpioszki i pozwolić kotu je obwąchać.
    Rzeczywiście po urodzeniu dziecka lepiej jest trzymać zwierzę z dala od dziecinnego łóżeczka, gdyż tam zapach nowego domownika będzie najbardziej intensywny i kot może znaczyć tam moczem. Podobnie jest z przewijakiem.
    Trzeba pamiętać, że kot jest terytorialistą, a dziecko będzie nowym intruzem, który zajmie przestrzeń. Dobrze byłoby już teraz kupić kocie feromony w spray’u lub dyfuzorze, gdyż mają one działanie uspokajające. Można też kupić w internecie krople Bacha, specjalnie skomponowaną mieszankę, lub specjalistyczną karmę zawierającą zioła uspokajające, dostępną u weterynarza.
    Koty na ogół są bardzo elastyczne i szybko przyzwyczajają się do nowego dziecka, jednak dobrze jest wiedzieć, ze kiedy dziecko zaczyna być mobilne i przemieszcza się po mieszkaniu, kot na ogół przeżywa nowy stres terytorialny. Kota koniecznie trzeba też wykastrować i to jak najszybciej.
    Pozdrawiam

  9. Dziekuje za podpowiedz i rzeczywiscie zdecydujemy sie na kastracje kota po usunieciu pufy bylo wszystko ok ale dzisiaj stwierdził ze nasika do łózeczka na szczescie wszystko było jeszcze w foli wiec nie narobił duzo szkod aczkolwiek było to irytujace jesli chodzi o drzwi do sypialnie jak jestesmy w domu to oczywiscie moze sobie tam z nami siedziec i drzwi zamykamy tylko na noc i to po pierwszym jego wejsciu do lozeczka zawsze mu pozwalam zostac tak dlugo jak tam nie wchodzi jesli chodzi o ubranka to wyprane dostał do powachanie niestety opcja z noszonym ubrankiem raczej bedzie nie mozliwa gdyz mieszkamy za granica a tutaj w szpitalu po porodzie jest sie tylko pare godzin wiec nie za bardzo jest to wykonalne . Tylko czy kastracja moze rzeczywiscie pomoc? Bo uwielbiamy z męzem jego zywy charakter i taka ciekawosc i nie chcialabym zeby stał sie tylko lezącą leniwą maskotka.

  10. Kot ma rok i 3 miesiące,jest to kocur.Żadnego innego zwierzaka nie mamy,jedynie to ,że przez prawie 1,5 miesiąca mieliśmy remont bloku z dwóch stron i przez cały dzień było bardzo głośno. Kupiłam mu nową kuwetę,większą i chyba się sprawdza. U weterynarza byłam powiedziała,że kastracja jest najlepszym wyjściem,ale nadal nie rozumiem czemu lubi sikać na szeleszczące rzeczy. Bardzo dziękuję za pomoc .

  11. Kot został wzięty z działki,gdyż zachorował. Ostatnio po wyjściu z nim na podwórko zaatakował mnie,skacząc mi na rękę.Więc tylko balkon i czasem działka,czyli taki domowy,niewychodzący .

  12. Witam,
    Mam problem od 3 dni mam w domu dwa małe kotki mają koło miesiąca + kocur raz załatwia się do kuwety a za drugim razem pod łóżko, w dodatku przy oddawaniu sie fizjologicznej potrzebie czasami miaucze, nie wiem czy coś go boli ,czy to normalne? kotka też nie zawsze załatwia się do kuwety , ale za to ona załatwia sie po cichu, kotki są z tego samego miotu.
    Ogólnie mamy dwie kuwety rozstawione dla nich.
    Pozdrawiam

  13. Witajcie.
    Dołączam się do wątku, bowiem mam również wielki problem z moją kotką. Ma 2 lata. Rok temu została wysterylizowana. Wszystko z nią była wcześniej ok. jednak 2 miesiące temu zmieniałam miejsce zamieszkania i się zaczęło. Nie od razu, ale pojawił się wspominany tu problem. Kocica zaczęła siusiać na moje rzeczy. O dziwo jest to zwykle w miejscu gdzie leżą moje brudne ubrania do prania. Czy to w reklamówce w kącie pokoju czy na stertę przygotowaną do prania. Nie karciłam jej, bo nigdy nie przyłapałam na gorącym uczynku, jednak ostatnio zauważyłam świeżą kałuże na moim śpiworze. Tego już było za wiele, dlatego piszę do Was i oczekuję rady.
    Chciałam jeszcze wspomnieć, że kocica pozostawiana jest w domu średnio na 4 godziny dziennie, czasem dłużej. Ma nową karmę dla kotów sterylizowanych i dostaje dawkę zgodną z tym co na opakowaniu jest napisane. Wspomnę, że wcześniej miała zawsze pełno w misce. Teraz postanowiłam to zmienić, bo się kotu przybrało wagi. Mam tez nową współlokatorkę. Może ten fakt też ma jakiś wpływ?
    Bardzo proszę o cenne rady i pozdrawiam kociarzy ;)

  14. Muszę jeszcze dodać, że kocica jest do mnie bardzo przywiązana. Towarzyszy mi, obserwuje, łasi się, no typowy domowy futrzak. Jak wracam do domu to powitanie nie ma końca. Często też ze mną podróżowała, zmieniając miejsce zamieszkania na 2, 3 tygodnie i nie robiła mi z tego powodu kocich psikusów. Bardzo lubię swoją kocicę tylko przeszkadza mi poruszany tu problem.

  15. Dzien dobry!
    Mamy od 3 lat kotke z azylu. Wiemy,ze wlasciciel od ktorego zabrano ja byl zlym czlowiekiem, Sally byla wraz z innymi kotami u niego od urodzenia do 8 mca zycia. To madra, fajna kotka,owszem jest strachliwa po tych przejsciach ale u nas w mieszkaniu ma 100m2 przestrzeni, za kompanow 2 lata kotka i 4 lata kot. Jak to w kazdej spolecznosci raz sie niecierpia a raz bawia i sciagaja po calym mieszkaniu. Sally jest wysterylizowana juz dawno temu. Wykluczyc trzeba chorobe zwiazana z sikaniem. Kotka od samego poczatku sika najczesciej pod drzwiami wejsciowymi, czasem pod drzwiami na balkon. Stosowalismy juz feromony, bez rezultatu. Mamy rowniez kuwety w ustaronnym miejscu (pokoj-sypialnia goscinna), nic specjalnego sie tam nie dzieje wiec koty maja relaks i cisze podczas toalety. Kotka zalatwia sie normalnie do kuwet ale srednio raz na dobe wlasnie pod drzwiami. Moj maz odchodzi od zmyslow ja jestem nieco bardziej wyrozumiala(pogadam pod nosem ale rozumiem, ze jest jakis powod ale nie potrafie go odkryc). W inne miejsca nie sika. W tej chwili panele w przedpokou przy drzwiach sa tak „zajechane”, ze jestesmy zmuszeni klasc kafle, gorzej w duzym pokoju i modle sie kazdego dnia zeby jak juz sika to nie w pokoju (tu kafli nie poloze). Prosze Was pomozcie, bo dyskusje z weterynarzem ograniczaja sie do traumy z dziecinstwa. Dla wielu naszych znajomych to nie jest wlasnie glowny problem,cos innego musi byc. Zwirek jest bez zapachu, zbrylajacy widac jej pasuje bo zalatwia sie normalnie. Kuwety sa czyszczone czesto, myte rowniez bo i przez to chcielismy wyeliminowac to sikanie pod drzwiami-bez rezutatu! Sikanie naszej kotki to zadne „male siki” to giga kaluza czyli tak jakby czula sie w tym miesjcu jak w kuwecie. 3 dni temu polozylam pod drzwami na balkon wycieraczke (zeby nie wchodzic do pokoju z balkonu mokrymi butami) i kotka 2 dni pozniej na moich oczach przykucla i wysikala sie wlasnie na ta wycieraczke pod drzwiami balkonowymi. Prosze Was o porade bo juz nie mamy sily na ta sytuacje, to trwa tak dlugo ze wbrew pozorom nie da sie do tego przyzwyczaic. Istny horror!
    Serdecznie Pozdrawiamy.

  16. Przygarneliśmy rocznego kota, mam z nim problem bo ciągle sika mi do łóżka w to samo miejsce. mamy w domu psa, ale dobrze się ze sobą dogadują, o dziwo tylko ja sprzątam mu kuwete, karmie a sika tylko do mojego łóżka, czy są jakieś sosoby, żeby go tego oduczyć?

  17. Dzień dobry,
    kastracja naprawdę nie zmienia aż tak bardzo charakteru kota ;) Natomiast z pewnością sprzyja odkładaniu się tłuszczyku, a gruby kot jest zdecydowanie mniej ruchliwy :) dlatego trzeba bardziej pilnować diety. Najlepiej jest przestawić kota na karmę dla kastratów.
    Pozdrawiam

  18. Dzień dobry,
    zdecydowanie kastracja to naprawdę dobre rozwiązanie. Sika tam, gdzie mu najbardziej odpowiada, widocznie szeleszczące przedmioty mu pasuja do tegop celu ;) Koty to naprawdę bardzo ekscentryczne stworzenia :) Szeleszczące rzeczy najlepiej przed nim chować. Ja bym mu jeszcze dla porządku zbadała mocz.
    Pozdrawiam

  19. Dzień dobry,
    on Pani nie zaatakował, on spanikował i usiłował uciec, bronić się. Najlepiej już go nie wypuszczać z domu, skoro i tak ma być kotem domowym. Balkon trzeba koniecznie zabezpieczyć siatką, żeby zwierzę z niego nie wypadło.
    Pozdrawiam

  20. Dzień dobry,
    podstawową sprawą będzie wizyta u weterynarza zwłaszcza z kocurkiem, może mieć jakieś problemy z układem moczowym lub pokarmowym. Po drugie, trzeba poekseprymentować ze żwirkiem, może ten, który mają im nie pasuje. Trzeba też obserwować jaki jest stan kuwety w momencie, kiedy kot sika poza nią, może np. nie chce wchodzić do kuwety w której jest już mocz, albo kał. Małe kotki czasem po prostu nie zdążają dobiec do kuwety i wtedy zdarza im się załatwić gdzieś „po drodze”.
    Pozdrawiam

  21. Dzień dobry,
    znaczenie brudnych rzeczy jest typowe, one pachną człowiekiem. Problem kotki jest najprawdopodobniej związany z terytorializmem: nowe miejsce, a co gorsza obca osoba na jej terenie. Bo kot traktuje mieszkanie jak swoje terytorium, ludzie są dla niego intruzami, ewentualnie gośćmi, lub lokatorami ;) Radziłabym przede wszystkim chować przed kotem kuszące go przedmioty, w tym pościel. Po drugie, dostawić jeszcze jedną kuwetę, kupić żwirek bezzapachowy, bentonitowy, zbrylajacy, najlepiej drobny. Zadbać nieco o komfort psychiczny kota, kupując kocie feromony w dyfuzorze i spray’u. I koniecznie zbadać mocz, przeprowadzka, nowa osoba w otoczeniu, to czynniki które wywołują ogromny stres. A stres u kota przekłada się najczęściej na stan jego zdrowia, najczęściej na układ moczowy, więc istnieje możliwość, ze kotka ma np. zapalenie pęcherza.
    Pozdrawiam

  22. Dzień dobry,
    ja bym się tak tej traumy z dzieciństwa nie czepiała, w przeciwieństwie do weterynarza ;) Sikanie pod drzwiami ma związek z terytorializmem. Kot znaczy miejsca, które mają obce zapachy, a przez drzwi dostają się przecież zapachy obcych ludzi z klatki schodowej, przez balkonowe dodatkowo innych zwierząt. Wycieraczka pod drzwiami to niestety żadne rozwiązanie, myślę, ze kotce było nawet przyjemniej nasikać na nią niż na goła podłogę, szczególnie, ze wycieraczka dłużej utrzyma jej zapachy. Kot znacząc zostawia feromony. I tutaj można postarać się podziałać własnie nimi. Tak więc, podłogę każdorazowo trzeba dokładnie wymyć gorąca wodą ze spirytusem bądź octem, albo użyć jednego z dostępnych w sklepach zoologicznych neutralizatorów zapachu kociego moczu. Następnie przemyte w ten sposób miejsce trzeba natrzeć kocimi feromonami, syntetycznymi, albo też pobranymi od kota. Feromony pobiera się pocierając wacikiem albo gazą o policzki kota, następnie zaś naciera się tym podłogę. Naturalne feromony są zdecydowanie bardziej ulotne niż te syntetyczne, wiec czynność trzeba powtarzać dość często. Trzeba też pamiętać o tym, ze po myciu podłogi neutralizatorem zapachu trzeba odczekać kilka godzin przed spryskaniem podłogi feromonami, żeby ich zapach nie został zneutralizowany. Proponowałabym też bliżej się przyjrzeć relacjom między kotami, te gonitwy po całym mieszkaniu, chociaż mogą wyglądać niewinnie, na szaloną zabawę, tak naprawdę mogą być próbą przepędzenia rywala ze swojego terytorium.
    Pozdrawiam

  23. Dzień dobry,
    czy kot jest kastratem? Jeżeli nie, to przede wszystkim trzeba go jak najszybciej wykastrować. Po drugie dobrze by było zbadać mocz, kot może mieć jakieś problemy urologiczne. Łóżko silnie pachnie człowiekiem, dlatego kot tam właśnie lubi znaczyć. Dobrze by było dokupić mu drugą kuwetę, możliwe, ze miejsce w którym jest obecna mu nie odpowiada. Możliwe, ze kot nie chce załatwiać się w kuwecie jeżeli jest już w niej kupa lub siku. Można też spróbować kupić inny żwirek, najczęściej koty preferują jak najdrobniejszy żwirek, zbrylający, bentonitowy i bezzapachowy.

    Pozdrawiam

  24. Około półtora miesiąca temu przygarnęłam do domu małą kotkę. Jest towarzyska, miła, i tak dalej, nie mam z nią prawie żadnych kłopotów… nauczyłam ją robić do kuwety. Jednak od kilku dni nie załatwia wszystkich swoich spraw; często siusia w różnych miejscach w domu. Tylko siusia, resztę załatwia w kuwecie. Nie zmienialiśmy nigdy żwirku ani karmy, kotka ma pod dostatkiem jedzenia i w każdej chwili dostępną wodę, dużo snu (z którego nikt jej nie wybudza) oraz codziennie cała rodzina się z nią bawi i spędza czas. Czym więc może być spowodowane sikanie poza kuwetę i jak można ten dziwny nawyk zwalczyć?

  25. Witam, również mam problem z sikaniem kota :( jeśli chodzi o problemy zdrowotne, zostały one wyeliminowane. w ostatnim czasie nie było w domu żadnych zmian, itd. mam w domu 2 koty, mają po 4 lata, są wykastrowane od dawna. nie są spokrewnione. brytyjczyki, jeden krótkowłosy, drugi długowłosy. i problem jest z długowłosym. koty przebywają same ok.8-9 godzin dziennie. obecnie mają wydzielony osobny pokój, w którym przebywają w nocy i kiedy nie ma nikogo w domu. kuweta jest sprzątana codziennie, żwirek ten sam od zawsze, dwie kuwety, jedna kryta, druga nie. problem jest tego rodzaju, że kot sika czasami do kuwety, czasami obok niej, w promieniu 20cm. używałam lawendowych odstraszających kuleczek z Brosa- efekt był przez jakieś 4-5 dni, po czym kot zaczął sikać na te kuleczki. sytuacja powtarza się codziennie. pierwszą czynnością po powrocie z pracy jest wietrzenie i mycie podłogi (wodą z octem). próbowałam nagradzać kotka za załatwianie się do kuwety, próbowałam też go karać, jednak nie przyniosło to żadnego efektu. próbowałam też postawić kuwetę w miejscu, gdzie sika, bez efektu. kot jest pieszczochem i mimo jego zachowania, staram się mu okazywać max czułosci i w praktyce prawie ciągle siedzi mi na kolanach.. wczoraj postanowiłam nie okazywać mu żadnej czułości, nawet go nie dotknęłam, nie reagowałam, kiedy wchodził na kolana i się łasił. czy to może pomóc. sytuacja zaczyna się komplikować, ponieważ jestem w ciąży i w przeciągu pół roku koty będą musiały opuścić zajmowany pokój i wtedy problem sikania nie będzie do przejścia. bardzo nie chciałabym oddawać kota, ale powoli przestaję widzieć inne rozwiązanie. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam.

  26. Witam, od 2 lat mamy brytyjczyka, miesiąc temu kot nasikał poza kuwete, szybko zagraliśmy go do weterynarza. Okazało się że ma kamienie w pęcherzu a operacja została wyznaczona na nastepny dzień. Przedooperacją okazało się że kamienie przeszły do cewki moczowej w związku z czym kamienie zostały rozbite a kot zacewnikowany na tydzien do tego miał założony kołnierz. Tydzień był koszmarny ale prezentowaliśmy. Badanie moczu wyszło dobrze. Kot jednak zaczął sikać po domu. Czekaliśmy cierpliwie żeby dos zedł do siebie po cewnikowaniu. W między czasie urodziłam 2 dziecko ( w domu już jest półtoraroczny maluch i nigdy nie było z tego powodu z kotem problemu). Kot niestety dalej sika.głównie na kanapę, czasem w łazience ale i na dziecięce foteliki. Oczywiscie załatwia sie też do kuwety. Kupiliśmy nową kuwete, próbowaliśmy płynu neutralizujacego mocznik i kwas moczowy, zastawialismy kanapę i stawialismy na niej miski z jedzeniem. Nic nie pomogło. Weterynarz twierdzi że to na tle behawioralnym. Kot po wysikaniu jednak się wylizuje. Jest też na karmie RC urinal. Proszę o jakąś podpowoedź. Serdecznie pozdrawiam.

  27. Witam,
    Serdeczne dzieki dla Olgi, wlasnie rozpoczelam cykl „octowy”, zobaczymy co sie bedzie dzialo. Jesli chodzi o feromony, byly juz stosowane, bez rezultatu. Gonitwy-zyczylabym sobie zeby byla to zabawa, ale jesli mowa tu o przepedzaniu to w jaki wsposob mamy wplynac na dwa pozostale koty zeby nie bylo tego przepedzania, lub odwrotnie jesli to wlasnie Sally przepedza dwa pozostale?

    Serdecznie pozdrawiamy:)

  28. Mój kot jedynak od ponad 3 lat, dawno już wykastrowany, zaczął sikać na dywanik w łazience jakiś tydzień temu. Robi tylko tam i do kuwety. Nie mam zamiaru chodzić z nim do psychologa, a weterynarz nic nie pomógł. Daję mu jeszcze tydzień. Później niech spada- na wieś do wujka. Koty są strasznie durne!!

  29. W tym przypadku wskazana jest przede wszystkim wizyta u weterynarza, żeby sprawdzić czy kot nie ma problemów z pęcherzem, albo z nerkami. Dopiero po wykluczeniu tych problemów można sie zastanawiać nad ewentualnymi innymi przyczynami, próbować zmienić żwirek itp.
    Pozdrawiam

  30. Tutaj przyczyną może być właśnie Pani ciąża. Oczywiście może, ale nie musi. Ciąża to jest zmiana i to duża. Przede wszystkim zmienia się Pani zapach, po drugie w domu zaczynają się pojawiać sprzęty da dziecka. To naprawdę wystarczy. Kotu może też przeszkadzać zamknięcie. To, że kiedyś je akceptował nie oznacza niestety, że zawsze będzie. Proponowałabym przyjrzeć się relacjom między kotami, może zaczęły się między nimi jakieś drobne konflikty? W tej sytuacji dobrze by było kupić kocie feromony w spray’u i w dyfuzorze. Miejsca zasikane przez kota wyszorować gorącą wodą z octem, albo z neutralizatorem zapachu moczu i spryskać feromonami. Przy użyciu neutralizatora trzeba odczekać kilka godzin zanim się spryska feromonami, gdyż zneutralizuje i ten zapach. Chociaż żwirek dobrze służył przez kilka lat, to nie zaszkodzi wypróbować innego, najlepiej drobnego bentonitowego, bezzapachowego. Kota nie można karać za sikanie poza kuwetą, nic to nie da poza zestresowaniem zwierzęcia. Proszę też nie dopuszczać go do łóżeczka, wózka, przewijaka, teraz, ale zwłaszcza kiedy na świecie pojawi się już dziecko.
    Pozdrawiam

  31. Weterynarz ma rację, to są problemy na tle behawioralnym. Tutaj bardzo niefortunnie zbiegły się różne okoliczności. Po pierwsze choroba, stres i ból z nią związany, strach związany z oddawaniem moczu. Po drugie kołnierz, to jest dla kota naprawdę ciężkie przejście. Po trzecie w tym czasie pojawiło się nowe dziecko, a co więcej, starsze dziecko właśnie robi się bardziej mobilne, więc zajmuje resztki kociego terytorium (tak, zgadza się, według kota, to Państwo mieszkacie u niego ;) ). Stawianiem misek na miejscach, które upodobał sobie kot do sikania nic Państwo nie zyskacie, kot po prostu znajdzie sobie inne miejsce. Tutaj trzeba dużo cierpliwości, dobrze by było dostawić nawet czasowo jeszcze ze dwie małe kuwety, spróbować z jeszcze innym rodzajem żwirku. Druga sprawa to kocie feromony, dobrze by było kupić zarówno takie w dyfuzorze do kontaktu, jak i te w spray’u i psikać nimi na miejsca wymyte po zasikaniu przez kota. Można też pomyśleć o terapii kroplami Bacha, w sklepach internetowych można zamówić zarówno gotową mieszankę, ajk i taką dobraną indywidualnie dla danego kota. Ja bym sie przyczepiła jednak do tego wylizywania po sikaniu. To jest typowa oznaka kłopotów z drogami moczowymi, np. zapalenia pęcherza, problemów z cewką moczową. Dobrze by było znowu skontrolować mocz kota, ewentualnie pokazać go jeszcze innemu weterynarzowi.
    Pozdrawiam

  32. Dzień dobry :)
    Wpłynąć na Sally się nie da, obawiam się ;) Można jednak sie pobawić w feromony w dyfuzorze i spray’u, ewentualnie w karmę typu Calms, takie drobiazgi łagodzą nieco kocie obyczaje ;)
    Pozdrawiam

  33. Witam.Tak jak wszystkie osoby tutaj mam problem. Mam 2 letnią kotkę Fionę i 2 letnią Awanturkę. Najpierw mieliśmy Fionkę i po 2,5 miesiacach zdecydowalismy się na kolejną kotkę.Fiona przez kilka dni prychała na nas i na Awanturę, ale minęło. Pogodziła się z nową towarzyszką i nową sytuacją. Przez 2, 5 miesiaca jak Fiona była sama nie zdarzyło się żeby nasiusiała w inne miejsce niż kuweta. Po kilku miesiacach od momentu jak mieliśmy 2 kotki Fiona nasiusiała 1-szy raz na pufę, było to na oczach mojego Mężu. Wtedy szybko kupiliśmy druga kuwetę.Wydawało się ze jest spokój.Od kilku miesiecy Fiona raz na 2 tyg robi siusiu poza kuwetę np na plecak w który się pakujemy jak wyjezdzamy na 1 noc, pufę (ona jest wypełniona miekkimi kuleczkami, może myśleć ze to zwirek?), wchodzi do kosza na brudną bielizne i tak siusia. Ale powtarzam zdarzało się to co 2 tygodnie, ostatnio 1 -2 razy na tydzień. Jestem troszkę załamana tym faktem, bo nie potrafimy sobie z tym poradzić.Jedna kuweta jest w łazience, druga kuweta jest w pokoju, czasami zmieniamy położenie kuwet żeby szukać odpowiednie miejsca dla nich, może właśnie chodzi o położenie kuwety. Żwirek obu kotom pasuje.Obie kotki są miziane, glaskane, rozpieszcane z naciskiem na Fione bo ona widać ze tego bardziej potrzebuje. Od 4 miesiecy jestem w ciazy, ale stosunek moich kotek do mnie się nie zmienił i mój do nich także.Tak mi sie wydaje.Dziś niestety nie wytrzymałam i dałam Fionce klapsa. Ona po nasiusianiu na plecak przyszła do łazienki gdzie ja byłam, weszła do kuwety i udała ze cos robi, po czym weszła szybko do szafy. Proszę o pomoc.
    Jakiś czas temu odezwałam się to weterynarza i wiem ze musze oddac przede wszystki Fiony mocz do badania, ale Fiona nie chce zrobić siusiu do pustej kuwety. Z tym też ciężko mi sobie poradzić. Czy coś robimy żle? Dziś kupiłam Fionie obrożę z feromonami, mam nadzieję ze to odstresuje Kotkę, choc nie widzę zeby była zestresowana. Prosze o pomoc. Boimy sie ze jak pojawi się Nowy Członek Rodziny będzie jeszcze gorzej. Chciałam tylko dodać ze obie kotki są wysterylizowane.
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedz.

  34. Mamy kotkę raczej domową jednak czasem latała sobie po dworze. Na początku września miała wypadek lub ktoś jej wyrządził krzywdę, dokładnie nie wiemy co się stało, znaleźliśmy ją w piwnicy leżała nieruchomo. U weterynarza miała prześwietlenie, widać było śrut przy kręgosłupie. Początkowo nie chodziła, miała sparaliżowane tylne łapki. Bardzo małe czucie w lewej. Dostawała zastrzyki Nivalin i tabletki Synulox. O załatwianiu do kuwety nie było mowy. Sikała pod siebie, po około dwóch tygodniach była poprawa. Zaczęła się podnosić i powoli stawać na tylne łapki. Dość duży problem ma z lewą bo się plącze i wywraca się i ciągnie cały tył. Problem jest taki, że jak już wejdzie do kuwety nie bardzo może w niej ustać i się wywraca. Zrobiliśmy jej niską kuwetę na dużej tacy i położyliśmy kratę metalową żeby się nie ślizgała. Od czasu do czasu się tam załatwia. Ale bardziej upodobała sobie podłogę, łóżko w sumie co popadnie. Najgorsze jest to że podchodzi do kuwety i nie kuca tylko sika całkiem obok podnosząc tylko ogon. Kupke jak robi do kuwety to się w niej wywróci i potrafi wysmarować nam całe mieszkanie. Nie wiem w jaki sposób można rozwiązać kuwetę aby sikała do niej. Tracę cierpliwość, bo to jest nie do wytrzymania. Dzisiaj po nasikaniu na kołdrę i przemoczenia całego materaca wylądowała w łazience i tam musimy ją zamykać. Proszę o jakieś wsparcie. Pomysł na rozwiązanie problemu kuwety, może jakiś żwir w którym będzie mogła stać stabilnie?
    Pozdrawiam i dziękuje za każdą poradę.

  35. Ja bym spróbowała z kuwetą bezżwirkową. W sklepach są dostępne takie z podwójnym dnem, górne dno ma otworki, przez które mocz spływa na spód kuwety, potem wystarczy tylko go wylać i wymyć kuwetę. Będzie to bardziej stabilne niż taca z kratą. Możecie też Państwo kupić żwirek bentonitowy bardzo drobny, taki praktycznie jak piasek, albo sypać właśnie piasek. Tylko piasek nie może pochodzić z piaskownic, czy miejsc do których mają dostęp inne, wolno żyjące koty czy psy, najlepiej kupić worek i trzymać np. w piwnicy. Zrobiłabym jej też koniecznie badania moczu, tak na wszelki wypadek. Może się okazać, że problem leży nie tyle po stronie niedowładów, co układu moczowego. Radziłabym też więcej nie wypuszczać jej z domu, koty wychodzące żyją dużo krócej niż te mieszkające wyłącznie w domu. Jeżeli istnieje taka możliwość, to dobrze byłoby zamknąć sypialnię i nie wpuszczać do niej kotki, łóżko to kuszące miejsce dla kota sikającego poza kuwetą.
    Pozdrawiam.

  36. Mocz łapie się bardzo prosto przy pomocy specjalnego żwirku, który kupuje się u weterynarza. Jak najszybciej trzeba zrobić kotce badania moczu i przy okazji dobrze też zrobić morfologię. Pani ciąża jak najbardziej może wpływać na zachowanie kotki, inaczej Pani teraz pachnie, dla kota jest to wyraźna zmiana. Kary cielesne nie są zadnym rozwiązaniem, efekt będzie odwrotny od zamierzonego, zestresowany kot zacznie coraz częściej znaczyć. Proszę wyszorować miejsca zaznaczone przez kotkę gorącą wodą z octem, albo środkiem neutralizującym zapach kociego moczu, potem spryskać to feromonami w spray’u. Kanapę można wymyć mieszanką octu i sody, powstaje wówczas piana, która doskonale czyści zasikane miejsca i neutralizuje zapach moczu, proszę tyko pamiętać, żeby najpierw założyć rękawiczki gumowe, ta mieszanka niszczy dłonie.
    Pozdrawiam.

  37. wydaje mi się, że nie chodzi o ciążę, bo przed nią było to samo.. ostatnio nie zamykam ich na noc i efekt był taki, że problem tymczasowo został zawieszony. jednak gdy tylko musiałam wyjść na cały dzień, po powrocie do domu zastałam niespodzianki.. więc to na pewno jest kwestia zamykania.. nie wiem tylko, co w tej sytuacji zrobić.. bo czasu coraz mniej, a nie wyobrażam sobie takich sytuacji przy dziecku. relacje między kotami od zawsze są takie same- generalnie się lubią, chociaż zdarzają się epizody, że jeden drugiego przegoni po domu. miejsca zasikane oczywiście szoruję wodą z octem, feromony też były stosowane jakiś czas temu, jednak bez rezultatu ;(

  38. Możliwe, że kot nie znaczyłby poza kuwetą, gdyby był nawet zamykany, ale sam. Jednak taka możliwość, jak rozumiem, nie istnieje. Może Pani jeszcze spróbować kupić karmę uspokajającą typu Calms (do kupienia u weterynarza) i zastosować terapię kroplami dr Bacha (sklepy internetowe, można zamówić indywidualną mieszankę jak najlepiej dopasowaną do konkretnego przypadku). Istnieje jeszcze jedno rozwiązanie, pampersowanie kota specjalnymi pieluchami dla zwierząt lub pieluszkami dla dzieci z wyciętym otworem na ogon, ale to wiąże się z ubieraniem kota w body niemowlęce, bo w przeciwnym razie zwierzę błyskawicznie samo pozbędzie się pieluchy. Niestety metoda ta jest dla kota bardzo stresująca. Feromony w dyfuzorze i spray’u, aby były skuteczne trzeba stosować nieprzerwanie i przez długi czas.

  39. Witam ! Mam podobny problem. Mam prawie 2 letniego kocura. Jest strasznym pieszczochem, uwielbia przytulanie i głaskanie, praktycznie nie schodzi z kolan. Ale mam z nim kilka problemów. Po pierwsze : siusianie. Załatwia się owszem do kuwety, ale siusia bardzo często na moje ubrania i rzeczy. Te czyste, jak i brudne. Obsiusiał mi nawet dokumenty z pracy :( próbowałam go karcić, nagradzać, ale nic nie dało. Kot przechodzi regularnie badania, wiec problemow zdrowotnych nie ma. Nie jest też wykastrowany, bo nie było takiej potrzeby. Problem z siusianiem ma dopiero od około 2 miesięcy. Kolejny problem – kot lubi wchodzić na wyprane, powieszone na suszarce ubrania. Jak wiadomo, kocury wydzielają dość intensywne „zapachy” i ubrania, choć czyste, nie pachną tak jak powinny…. No i jeszcze, nie wiem dlaczego, bardzo rzadko pije. Mleko wlane rano wylewam następnego dnia nieruszone, z wodą jest tak samo. Weterynarz rozkłada ręce, nie wie jak mi pomóc. :( więc szukam pomocy tutaj !

  40. Dzień dobry.
    Po pierwsze czas najwyższy, żeby kota wykastrować. Już jest taka potrzeba. Kocur znaczy. Jest szansa, że jeżeli pospieszy się Pani z zabiegiem, to kot przestanie sikać, ale najprawdopodobniej nie nastąpi to od razu. Dopiero wtedy, kiedy dojdzie do równowagi hormonalnej w organizmie kota, mocz przestanie mieć charakterystyczny zapach i może zwierzę przestanie znaczyć. Ale koniecznie trzeba mu tę pozytywną przemianę ułatwić. Wyprać i wymyć środkiem neutralizującym zapach kociego moczu wszystkie rzeczy obsikane przez kocura, usunąć te, których nie da się wyczyścić. Karceniem kota nic pani nie uzyska, nagradzaniem również, bo w naturze kocura jest znaczenie. Między innymi dlatego zalecana jest jak najwcześniejsza kastracja kotów niehodowlanych.
    Co do picia, to koty nie powinny pić mleka, z powodu nietolerancji laktozy. Można im ewentualnie kupować specjalne mleko dla kotów, ale po co? Kot potrzebuje stałego dostępu do świeżej, czystej wody. Będzie jej pił więcej, jeżeli podstawą jego pożywienia będzie suchy pokarm, mniej, jeżeli kot dostaje również jedzenie z puszek czy saszetek.
    Pozdrawiam

  41. Ja w podobnym temacie. Mam taki sam problem jak Wy. Moja kicia ma ok. 4 lat. Nie wiem dokładnie ile bo to znajda. Ok. 1,5 roku temu została wysterylizowana i wtedy się zaczęło… Przed sterylizacją była czyściochem do tego stopnia, że sprzątała w kuwecie po kocurze, który zamiast zakopywać skarby wywalał piasek poza burtę. Ot tak gosposia :) Teraz jej się odmieniło. Owszem robi co trzeba do kuwety, ale oprócz tego sika gdzie popadnie. Łóżka, dywany, wycieraczki, znaczy panele i nawet ściany. Już nie daję rady, a mąż grozi eksmisją. Już nawet nie wiem czy nie nas obu… Oprócz tego od ok. połowy grudnia ma ruje za rują. Między jedną a drugą są maks 3 dni spokoju i znów się zaczyna. Kocurek już nie wie gdzie ma się przed nią chować tak mu daje do wiwatu. Nie może jej ulżyć bo sam jest po kastracji. Weterynarze rozkładają ręce. Dostawała zastrzyki i owszem rui nie było ale dalej była bardzo pobudzona i znaczyła wszystko po kolei. Teraz dostaje Provere ale zaraz po 1 tabletce i tak dostała ruję. Od połowy grudnia prawie nie śpimy bo śpiewa po nocach, drapie po podłodze w miejscach gdzie nasikała a w całym domu zapaszek się unosi. Na dłuższą metę nie da się tego wytrzymać. Stosowałam feromony, zmieniłam płyn do podłóg, przemywałam octem. Ani kuweta ani piasek się nie zmieniły. Szczególnie zależy mi na tym żeby przestała lać bo nie stać mnie na to żeby co chwilę kupować nowy dywan i łóżka. Już mi ręce opadają bo nie wiem o co jej może chodzić. Chodzi, bez przerwy miauczy, zachowuje się jakby była na jakimś „koksie”, tzn. podenerwowana a ja nie wiem czym bo w domu nic się nie zmieniło. Ratunku…

  42. Dobrze by było skonsultować ten problem z weterynarzem specjalizującym się w rozrodzie, takim kocim ginekologiem. Nie wiem, czy mieszka Pani w Warszawie, albo w jej pobliżu, bo tutaj można znaleźć specjalistów w klinice SGGW, lub w prywatnej lecznicy dr. Jurki (Ginvet). Niestety, opisywany problem ma najprawdopodobniej podłoże w źle przeprowadzonym zabiegu kastracji. Chyba, że kotka nie została wykastrowana, tylko wysterylizowana? Kastracja, to usunięcie macicy, jajowodów i jajników, sterylizacja to podwiązanie jajowodów, czyli ubezpłodnienie. W przypadku sterylizacji, konieczna będzie dodatkowo kastracja i na pewno konsultacja ze specjalistą w dziedzinie ginekologii zwierzęcej. W przypadku, jeżeli kotka już jest wykastrowana, taka konsultacja również jest konieczna, bo zabieg został źle przeprowadzony.
    Pozdrawiam

  43. Kicia miała usunięte jajniki i jajowody. Weterynarz twierdził że nie ma sensu usuwać macicy, bo w niczym jej nie będzie przeszkadzała. Odwiedziłam już kilku lekarzy. Niektórzy twierdzą że mógł zostać nawet kilkumilimetrowy kawałek jajnika i on produkuje hormony, ale że teraz to by było szukanie igły w stogu siana bo może być wszędzie. Dlatego zalecają tylko zastrzyki albo tabletki hormonalne, bo niby nic więcej się nie da zrobić. Jak na razie ani zastrzyki ani tabletki nie pomogły i kot się męczy i my. Już myślałam w akcie desperacji o uśpieniu, ale wątpię że jakiś weterynarz by się zgodził. Tylko co to za życie dla kici jak ona wiecznie pobudzona, nie je i nie śpi tylko szuka kawalera. W dniach przerwy między rujami widać jaka jest zmęczona bo śpi prawie cala dobę. Dla niej to tez męka

  44. Brak słów na komentowanie „kompetencji” lekarza wykonującego kastrację. Jedynym, sensownym i humanitarnym rozwiązaniem jest wizyta u specjalisty od rozrodu, czyli kociego ginekologa. Nie wiem skąd Pani jest, jeżeli mi Pani napisze, może będę mogła pomóc w znalezieniu odpowiedniego lekarza dla kotki. Najlepiej by było jednak odwiedzić jednego z warszawskich specjalistów, np. dr. Jurkę. W żadnym razie nie można usypiać zdrowego zwierzęcia, jedyne co można zrobić, to szukać dla niego pomocy u naprawdę dobrego specjalisty, a nie u, przepraszam, konowała .

  45. Bardzo proszę o radę… mam kota który ma 3 lata. Mieliśmy już problem z jego siusianiem na łóżko jak zaszłam w ciążę, był zazdrosny o partnera który poświęcał mi dużo uwagi. Problem znikł po kilku tygodniach i wyrozumiałości…. teraz problem wrócił… jestem w 6 miesiącu ciąży i nie mam pojęcia co się stało. Kilka dni temu odwiedzili mnie teściowie i to był dramat. Kot miauczał głośno, nie dał się dotknąć i odstraszał. Myślałam, problem zniknie jak tylko wizyta dobiegnie końca, ale niestety kot zaczął być agresywny w stosunku do mnie, sika na łóżko, a dziś nasikał na nową narzutę na kanapę, która leżała zwinięta do schowania. Nie mam pojęcia co robić i nie mam siły prać wszystkiego codziennie … pomóżcie…doradźcie :(

  46. W tym przypadku mamy do czynienia albo z tzw. lękiem derytualizacji międzygatunkowej, albo lękiem związanym z chorobami somatycznymi. Pierwszy z nich oznacza utratę działających uspokajająco rytuałów z osobami, z którymi kot żyje. Może to mieć związek z ciążą właścicielki, a więc – nowe zapachy (koty doskonale wyczuwają zmianę feromonów), brak uwagi, zmiany w codziennym rytmie. Wizyta teściów dodatkowo zwiększyła stres kota. Agresja wynika z lęku i/lub rozdrażnienia. Dodatkowo, musimy wziąć pod uwagę, że stres wywołuje u kota choroby, głównie związane z układem moczowym. Wiąże się to z brudzeniem poza kuwetą, bólem i rozdrażnieniem, co prowadzi również do agresji lub wycofania. Przede wszystkim należy wiec wykluczyć podłoże somatyczne – wizyta u weterynarza, powiązana ze zrobieniem morfologii i analizy moczu, wykluczy lub potwierdzi problemy związane ze zdrowiem. Równocześnie trzeba zadbać o samopoczucie psychiczne kota. Można pomyśleć o terapii kroplami Bacha (dostępne w sklepach internetowych, najlepiej zamawiać w tych, które przygotowują mieszanki indywidualnie dostosowane do potrzeb konkretnego kota), trzeba też kupić kocie feromony w spray’u i dyfuzorze do kontaktu. Można też poprosić weterynarza o dopasowanie do potrzeb kota jednej z weterynaryjnych karm uspokajających, ale to już po wykluczeniu problemów z układem moczowym. Trzeba działać jak najszybciej, bo w momencie kiedy pojawi się dziecko, sytuacja jeszcze się pogorszy. Na kota nie można krzyczeć, okazywać mu irytacji, a kiedy nie chce być dotykany i reaguje paniką lub agresją, trzeba zostawić go w spokoju. Przede wszystkim jednak, konieczna jest jak najszybsza wizyta u dobrego weterynarza.
    Pozdrawiam

  47. Witam
    Dzięki za wszystkie wskazówki, ale niestety do Warszawy mam trochę za daleko. Mieszkam na drugim końcu Polski. Na razie nie mam wyjścia i daję Proverę. Po 3 tabletce jakby się wyciszyła. Parę nocy przespała spokojnie, nawet nigdzie nie nasikała. Już byłam pełna nadziei, że wszystko będzie ok, ale się rozczarowałam. Dziecko na parę dni trafiło do szpitala, to wtedy znów się zaczęło. Co prawda nie miauczała, ale osikała jego i moje łóżko oraz wycieraczkę. Na moje oko chyba był to manifest tęsknoty bo przez większość dnia koty były samiutkie w domu. Już nie wiem co z nią zrobić. Myśl o uśpieniu to już naprawdę była ostatecznością. Zdaję sobie sprawę, że żaden weterynarz tego nie zrobi. Problem w tym że w moim regionie (Lubuskie) nie słyszałam o żadnym specjaliście od kociej psychiki. Obdzwoniłam przychodnie w największych miastach i wszędzie proponuję co najwyżej terapię hormonalną, a to jak widać nie wystarczy. Na moją feromony nie podziałały zupełnie. Jechałam ze sprayem, były wtyczki w kontakcie i zero rezultatu. Nie wiem czy po tym sprayu nawet nie było gorzej. Zostaje chyba tylko odmawianie zdrowasiek w intencji nawrócenia kocicy,,,

  48. witam! Mam problem z moim słodziakiem. Kotka ma 4 miesiące. Jest bardzo posłuszna i kochana . Ale zdażyło się ze nasikała na pościel i do swojego spania. Analizuję różne przyczyny m.in była wówczas w rozkoszy marcowej. Czy to mògł być powód?

  49. Specjalista od kociej psychiki, czyli behawiorysta, niewiele tu poradzi i pomoże. jedynym specjalistą, który może cokolwiek pomóc jest dobry weterynarz, najlepiej specjalista od rozrodu, który albo podejmie decyzję o usunięciu macicy, albo o skutecznej terapii hormonalnej. Jedyne co może pani teraz zrobić, by trochę uspokoić kotkę, to jeszcze terapia kroplami Bacha, dostępnymi w internecie, np. kropelkowo.pl
    Koniecznie jednak trzeba pójść z kotem do naprawdę dobrego weterynarza, takie ruje i podawanie tabletek antykoncepcyjnych są groźne dla zdrowia i życia kotki, nie tylko dla jej psychiki. Dobrego weterynarza w okolicy Pani zamieszkania proponuję poszukać poprzez fora internetowe, polecałabym forum.miau.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *