Pseudohodowla

Pseudohodowla. Pejoratywne określenie ukute przez chciwych hodowców na określenie tych wszystkich miłych ludzi, którzy z miłości do kotów masowo je rozmnażają i sprzedają na Allegro.

Sprzedawane przez nich koty nie mają rodowodów, ale: „są po rodowodowych rodzicach„, „nie odebrałem rodowodu, bo musiałbym dużo zapłacić” lub „rodowód dostaje tylko kilka pierwszych kociaków z miotu”. Ostatnio również „kociak otrzymuje odpis rodowodu”.

Brak rodowodu sam w sobie nie byłby niczym strasznym, przecież kot i tak nie nosi go przy sobie. Prawdziwym problemem z pseudohodowlami jest to, jak traktowane są w nich koty oraz brak pewności, że naprawdę dostajemy kotka oczekiwanej rasy.

Kotki są w pseudohodowlach eksploatowane do granic możliwości rodząc kolejne mioty bez odpoczynku. (W legalnej hodowli kotka nie może rodzić częściej, niż trzy razy na dwa lata.) Kocięta w pseudohodowlach częstokroć są oddzielane od matki przed ukończeniem 12 tygodnia życia, co fatalnie wpływa na ich rozwój psychiczny.

Nie wiemy też nigdy, czy kociaki były szczepione, odrobaczone i czy znajdowały się pod stałą opieką weterynarza. Może się zdarzyć, że kociak kupiony w pseudohodowli przeładowanej kotami jest zagrzybiony. Grzybica może wówczas przenieść się na nowych właścicieli kotka, zaś pozbycie się jej to droga przez mękę – naświetlanie całego mieszkania lampą UV, pozbywanie się dywanów i miękkich mebli…

Kociak otrzymany z pseudohodowli często będzie bał się ludzi, ponieważ rzadko ich oglądał.

Nieczęsto też możemy liczyć na pomoc lub radę takiego „hodowcy” już po odebraniu od niego kociaka.

Mity pseudohodowców

Rozprawmy się z mitami dotyczącymi kocich rodowodów.

Kociaki są po rodowodowych rodzicach. Jeżeli tak, to automatycznie przysługuje im rodowód. Nie ma wyjątków – nawet dla nadprogramowych miotów hodowca jest w stanie uzyskać rodowody.

Nie odebrałem rodowodu, bo był zbyt drogi. Rodowód kosztuje od 30 do 40 zł, zależnie od klubu, w którym zrzeszony jest hodowca.

Rodowód dostaje tylko kilka pierwszych kociaków z miotu. Nieprawda, rodowód przysługuje wszystkim kociakom z miotu, niezależnie od ich liczby. Rodowody otrzymują nawet kociaki z wadami anatomicznymi, np. z załomkiem na ogonie.

Kociak nie ma rodowodu, bo jego rodzice nie są wystawiani. Nie ma to znaczenia. Jeżeli rodzice kociaka mają rodowody, kociak też musi otrzymać rodowód.

Kociak otrzymuje odpis rodowodu. Nie ma czegoś takiego, jak odpis rodowodu. Owszem, istnieją organizacje felinologiczne, np. TICA, w których kociaki nie otrzymują rodowodów automatycznie po rejestracji miotu, ale hodowca może po prostu o taki rodowód wystąpić. Jeżeli kociak otrzymuje odpis rodowodu, to znaczy, że nie jest kotem rasowym.

Zobacz też:

5 odpowiedzi do “Pseudohodowla

  1. „Pseudohodowla. Pejoratywne określenie ukute przez chciwych
    hodowców na określenie tych wszystkich miłych ludzi, którzy z miłości do kotów masowo je rozmnażają i sprzedają na Allegro.”
    Przytaczam ów fragment w całości, aby wykazać, że masło jest… maślane.
    Kompletny brak logiki w niepojętej volcie myślowej. Owszem, można coś „ukuć”, ale nie zrobi tego sam pseudohodowca – to oczywiste. Nie należy też pisać o miłości w odniesienie do tychże ludzi… no chyba, że ujmiemy to wspaniałe słowo w cudzysłów.
    Sądzę, iż zdecydowanie lepiej będzie, gdy autor posłuży się prostymi zasadami logiki, także i tej przy budowaniu zdań – a to już w kontekście wszystkich informacji tutaj spisanych.
    …I owszem, wiele uwag ma sens, wiele zaś mija się z prawdą. Taki portal, w głównej mierze, winien opierać się o konkretne teksty napisane przez samych hodowców – ot, czasami wtręt w postaci zdeklarowanego autora, a zatem: jeżeli piszemy o chorobach – to komentarz weterynarza itp.
    Reszta zawsze jest subiektywna, a zatem: jak najbardziej mało użyteczna, a czasami wręcz: urągająca prawdzie – warto o tym pamiętać.
    Pozdrawiam.
    Staszek

  2. Panie Staszku z hodowli Sopocisko, serdecznie dziękuję za uwagi dotyczące tekstów na portalu. Proszę jednak ponownie przeczytać przytoczone przez Pana zdanie i ponowić jego analizę ze szczególnym uwzględnieniem pojęcia „ironii„.

    Jeżeli jest Pan zainteresowany dostarczeniem dla naszego portalu tekstu, który swoją wartością merytoryczną przyćmi wszystkie pozostałe znajdujące się tu artykuły, proszę o kontakt. Dobry jakościowo tekst na pewno zostanie opublikowany.

    Pozdrawiam, Łukasz.

  3. Panie Łukaszu chylę czoła-pański tekst jest świetny:) Kocham kotki, a dowiedziałam się tutaj naprawdę ciekawych i ważnych informacji! A p. Staszek to chyba jakiś pseudohodowca wlaśnie jest dlatego tak krytykuje. Pozdrawiam serdecznie wszystkich! Jeszcze raz dziękuje za tak cenny artykuł o tych cudownych zwierzakach:)

  4. Zabrakło bardzo ważnego argumentu przeciwko pseudohodowlom.
    Rodowód jest dokumentem przedstawiającym przodków kilka pokoleń wstecz. Biorąc zwierzę mamy gwarancję, że nie doszło do chowu wsóbnego powodującego choroby genetyczne ze względu na dużo mniejszą od przeciętnej pulę genów. Rodowód jest niezbędny by rozmnażać koty rasowe pod kontrolą. Wady genetyczne wiążą się z ogromnym cierpieniem zwierzaka i wydatkami dużo większymi, niż koszt kota z prawdziwej, zarejestrowanej hodowli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>